Ciekawostki

Czy masaż w ciąży, to dobry pomysł?

Nie od dzisiaj wiadomo, że masaż ma wiele zbawiennych skutków dla naszego organizmu. Jednak poddawanie się temu zabiegowi, kiedy jest się w ciąży wzbudza sporo kontrowersji. Zdanie na ten temat mają wszyscy zainteresowani – lekarze, masażyści oraz przyszłe matki.

Wśród społeczeństwa panuje pogląd, że ciąża nie jest odpowiednim stanem, aby korzystać z tego rodzaju terapii. Nie jest to jednak prawda. Całkowity zakaz poddawania się temu zabiegowi dotyczy jedynie kobiet, które są w ciąży patologicznej. Oczywiście, tak jak w wielu innych przypadkach, również i podczas niezagrożonej ciąży występują zarówno przeciwwskazania jak i zalety masażu. Do tych pierwszych zaliczyć można m.in. cukrzycę, skazy krwotoczne, choroby serca, nadciśnienie tętnicze, anemię czy choroby nerek, tarczycy i trzustki. Również ciężarne, które znajdują się w pierwszym trymestrze oraz miesiąc przed wyznaczona datą porodu nie powinny poddawać się zabiegom masażysty. Natomiast do niezaprzeczalnych zalet należą właściwości odprężające, uspokajające i upiększające. Dodatkowo masaż poprawia krążenie krwi, zmniejsza ryzyko występowania rozstępów, łagodzi bóle kręgosłupa oraz pomaga wrócić do formy sprzed porodu w dużo szybszym tempie.

Dobrana we właściwy sposób terapia (u kobiet w ciąży zawsze jest to masaż klasyczny) nie sprowadza żadnego zagrożenia dla ciężarnej oraz dziecka. Jest to po prostu aktywność fizyczna i tak jak każda inna powinna być stosowana z umiarem i pod okiem profesjonalisty. Dlatego tak ważne jest wybranie odpowiedniego masażysty, który ukończył odpowiednie szkolenia (np. kurs masażu Bydgoszcz) i posiada wszystkie potrzebne certyfikaty. W końcu w tym przypadku nie oddziałuje się tylko na ciężarną, ale również na dziecko.

Zobacz również:  Początek terapii u psychologa

Redaktor serwisu GoldenWood, zafascynowany tematami, które łączą codzienność z inspiracją. Pisze o ludziach, zjawiskach i trendach – od kultury i społeczeństwa, po naukę, styl życia i technologie. Ceni rzetelną informację, ale nie boi się zadawać pytań. W tekstach szuka nie tylko treści, ale i sensu – zawsze z myślą o świadomym czytelniku.